Książeczka „O naśladowaniu Chrystusa” to jedno z najbardziej rozpowszechnionych (po Piśmie Świętym) dzieł chrześcijańskich. Popularność zdobyło nie tylko wśród katolików, ale również wśród protestantów a nawet niechrześcijan. Dzieło zostało przetłumaczone na 95 języków. Wśród jego czytelników dzieła można znaleźć świętych takich jak Franciszek Salezy, Ignacy Loyola, Karol Boromeusz, Teresa z Lisieux, Jan XXIII, Jan Paweł II oraz błogosławionych i mistyków (np. Thomas Merton). Do lektury tej książki zachęcał listownie swoich przyjaciół Adam Mickiewicz, wspominali o niej w swojej prywatnej korespondencji Juliusz Słowack i Cyprian K. Norwid. 

O naśladowaniu Chrystusa - Tomasz a Kempis

Na polskim rynku dostępne jest kilka tłumaczeń „O naśladowaniu Chrystusa”. Ja wybrałem te, które oferuje wydawnictwo ESPRIT, autorstwa Jakuba Gruchalskiego. Nie wiem czy jest to tłumaczenie lepsze od innych dostępnych tłumaczeń 🙂 – po prostu z kilku, które mam w domu wybrałem właśnie te (nie pamiętam już dlaczego). Mogę powiedzieć tylko tyle, że przez cały czas czytania tej książeczki (a przeczytanie całości zajęło mi kilka miesięcy) czułem się z tym przekładem komfortowo.

Dlaczego książkę, która liczy raptem 363 stron, czytałem tak długo? Może właśnie dlatego, że to nie jest pozycja „do przeczytania”. A raczej do tego, aby podobnie jak Pismo Święte, to ona przeczytała mnie. Więc nie chodzi o to, by jak najszybciej przejść przez kolejne słowa, zdania i poznać kilka mądrych przemyśleń dawnego mnicha. Poznać inny punkt widzenia. Poznać nową-starą formę duchowości. Ta pozycja ma do zaoferowania znacznie więcej. Może mnie i ciebie przemienić. Zwłaszcza, jeżeli masz poczucie, że twoja wiara i doświadczenie Bożej obecności przygasło. Jeżeli odnajdujesz się w gronie tych, którzy odpadli od swojej pierwotnej gorliwości, i usychają miotani wątpliwościami, których wcześniej nie znali – wówczas „O naśladowaniu Chrystusa” może być dla ciebie pomocą. Po prostu pozwól, aby mocą Ducha Świętego, w tempie przez Niego dobranym, książka ta rozpaliła w Tobie na nowo Jego ogień.

Prawdo, Boże, zjednocz mnie z sobą w wiecznej miłości. Nudzi mnie wiele z tego, co czytam i słyszę. W Tobie zawiera się wszystko, czego chcę i pragnę. W Twojej obecności niech milczą wszyscy uczeni, niech ucichną wszelkie stworzenia: Ty tylko mów do mnie. (O naśladowaniu Chrystusa, k. I.III.2-3)

W sposób szczególny, czuję że jest to książka na obecny, trudny czas (gdy piszę te słowa przez całą Polskę przelewają się protesty związane z zaostrzeniem prawa dot. aborcji – 31.10.2020). I jak dla wielu katolików, również i dla mnie to trudny moment. Moment, który oddziela bolesną śmierć tego, co było (i już chyba nie wróci), od niecierpliwego ale i pełnego nadziei oczekiwania na nowe, które nadchodzi. I to jest wspaniała chwila, aby powrócić do dzieła „O naśladowaniu Chrystusa” i po raz kolejny spędzić trochę czasu z fragmentami, które dla siebie i dla ciebie jakiś czas temu wybrałem. Jestem przekonany, że właśnie teraz potrzebuję, aby po raz kolejny mnie przemieniły. Być może przemienią również i ciebie.

Książkę z tłumaczeniem, którą cytuje na moim blogu możesz kupić tutaj: O naśladowaniu Chrystusa. Nowe wydanie. Zdecydowanie polecam jej zakup! To jedna z tych niewielu pozycji, którą naprawdę warto mieć w swojej biblioteczce – i wracać do niej regularnie 🙂

Lista wszystkich wpisów na blogu, pochodzących z „O naśladowaniu Chrystusa” dostępna jest tutaj:

O naśladowaniu Chrystusa